wtorek, 15 listopada 2016

Wybory/Election

Wybory

Ostatni tydzień w światowej polityce należał do niezwykle interesujących - oczywiście ze względu na wybory w Ameryce. Gdy nadeszły wyniki z poszczególnych stanów, świat wstrzymał oddech. Słowem, które odmieniano przez wszystkie przypadki było: szok.

Choć osobiście sam zakładałem zwycięstwo Hillary Clinton, to jednak zdobycie dwustu dziewięćdziesięciu głosów przez reprezentanta partii republikańskiej, mnie nie zszokowało.

Czemu?

Z tego powodu, że według wszelkich sondaży obydwoje kandydaci szli łeb w łeb. Kilku procentowa przewaga Clinton, zawierała się w granicach błędu statystycznego. Biorąc pod uwagę dwustopniowy sposób wyboru prezydenta - zwycięstwo Trumpa nie wydaję się być już takim zaskoczeniem.

Najważniejsze pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi - jakim prezydentem będzie Trump?

 Właśnie nad tą kwestią zastanawiali się w poniedziałek czołowi politycy w Brukseli. Podejrzewam, że unijni decydenci nie zaprosili jasnowidza, tylko wzięli pod uwagę, co najmniej trzy możliwe scenariusze.

Pierwszy – kadencja Trumpa zostanie skorygowana przez republikańską administrację, większość z jego wyborczych obietnic nie zostanie wprowadzona w życie, bądź zrealizowana w taki sposób, że ich najbardziej kontrowersyjna część zostanie uładzona.

Drugi – to oczywiście scenariusz uśredniony – Trump, będzie lawirował między twardą polityką, a swoimi populistycznymi zapowiedziami i choć zapewne utrzyma wizerunek człowieka, który nie zwraca uwagę na polityczną poprawność, to jednak będzie podejmował rozsądne decyzje.

Trzeci – czarny scenariusz, nie będę ukrywać najbardziej zajmujący, dla każdego kto interesuje się polityką, to wizja prezydentury z okresu kampanii wyborczej i wprowadzenie wszystkich zapowiedzianych wówczas obietnic: wybudowanie na granicy z Meksykiem muru, wypowiedzenie wojny handlowej Chinom, odwołanie amerykańskich zobowiązań dotyczących zmian klimatycznych, oraz sugerowanie, że amerykańska pomoc względem sojuszników będzie warunkowa i zależna od tego czy dany członek NATO wywiązał się z finansowych zobowiązań.

Osobiście skłaniałbym się do opcji drugiej, na co wskazuje chociażby fakt, iż mowa prezydenta-elekta, była wyważona, w swoim przemówieniu podziękował Hillary Clinton. Dzień później spotkał się w Białym Domu z Barrackiem Obamą, gdzie obaj rozmawiali ze sobą w przyjaznej atmosferze.

Jedna rzecz jest pewna – kadencja Trumpa będzie bardzo ciekawa.  

Election

Last week in global politics was particularly interesting, because of the election in America obviously. When election results by states where published, the world had taken a deep breath. The word that was on everyone's lips was : shock.
Personally, I was predicting victory of Hillary Clinton, but winning two hundred and nineties electoral votes by the nominee of the GOP, wasn't a shock, at least not for me.

One may ask, why?

First of all, is that the most of the exit polls has shown that the both candidates went head to head. Clinton's few points lead over Donald Trump within margin of error. And if you take the Electoral College voting system under consideration - the winning of Donald Trump isn't so shocking any longer.

But the question still remains - what kind of president Donald Trump will be?

The key politicians in Brussels where wondering about it on Monday. I am quite sure that EU's policymakers didn't ask clairvoyant for advice, but went through three most probable scenarios.

First - Trump's incumbency will be rectified by his administration. The most of his election promises won't be implemented, or the most controversial part of his promises will be softened.

Second scenario - let's call it "something in the middle". Trump will try to find balance between the real politic and his populist rhetoric, and at the same time he'll try to keep image of a man who doesn't care about political correctness, nonetheless the important decision will be made in a thoughtful manner.

Third - the worst case scenario - and most interesting to everyone who is into politics - Trump's presidency approach will be similar to the election campaign , and all of the promises that Trump made will be implemented, like, building the wall between USA and Mexico, launching trade war with China, reversing agreement on climate change, and suggesting that America's support for allies will be conditional and based on factor if NATO members did or did not fulfilled their financial obligations.

Personally, I would lean to the second scenario. Few facts indicates that. First, that Trump's acceptance speech after winning the election was smooth, he thanked Hillary Clinton. One day later he met with Barrack Obama in White House, and the talk has been held in pleasant atmosphere.

There is no doubt - Donald Trump's presidency will be very interesting.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz